Mariusz Rafałko
Od wejścia czuć wspaniałą, rodzinną i intymną atmosferę tego miejsca. Super obsługa sprawia, że czuliśmy się jakbyśmy przyszli na niedzielny obiad do rodziny. Dania tylko utwierdziły nas w tej opinii. Pyszne przystawki (chałka z kaczką była pyszna oni tak przebiła ją chałka z pasztetem i konfiturą ;) Na danie główne zamówiliśmy kotlet schabowy (wierzcie mi, mam apatyt ale i tak ledwie podołałem tej porcji). Żona zamówiła placki ziemniaczane (lekkie, delikatne i chrupiące). Całości dopełniła pyszna , aromatyczna, zimowa herbata. Miejsce dołącza do naszych ulubionych na gastronomicznej mapie stolicy ;) Pozdrowienia dla wspaniałej ekipy Patelnia Patera❤️



