Justyna Garnier
Mój warszawski pewniak na świeże, pyszne i nieprzekombinowane sushi. Nie zdarza się w stolicy tak uczciwe, znane mi z Japonii ratio ryżu do ryby w nigiri. (W ogóle o dobre nigiri trudno) Mięso zawsze świeże, dobrze oprawione, nieprzycięte na ilości. Nie zdarzyło się, by ryż był inny niż w punkt - losowe popołudnie, czy poświąteczny dzień, w dowozie, osobiście, zawsze bez pudła i smacznie. Aż mi szkoda ryzykować zamówienia gdzie indziej.



