Agnieszka
Zamówiliśmy menu degustacyjne dla dwóch osób. Najpierw dostaliśmy solidną porcję przystawek, które były bardzo smaczne (różne rodzaje kurczaka i sera oraz warzywa). Jako danie główne dostaliśmy półmisek ryżu, naan oraz jedno danie z kurczakiem i jedno z serem, które były okej, ale w porównaniu z przystawkami wypadły blado. Mimo to jest to ciekawa opcja i bardzo się najedliśmy. Do ryżu mogłaby zostać podana jakaś łyżka, bo trudno go było nabierać. Jeśli chodzi o napoje to wzięliśmy piwo i herbatę jaśminową, która była dobra, ale wzięłam ją tylko dlatego, że nie była dostępna akurat czarna herbata. Lokal nie jakiś cudowny, siedzieliśmy blisko toalet, które na szczęście były oddzielone chociaż parawanem. Obsługa miła, ale kelner prawie nie mówił po polsku, więc jeśli ktoś nie mówi ani trochę po angielsku to może mieć problem.


